LLUÍS LLACH
Nigdy nie pojmę ("Mai no sabré")
Pytam siebie dlaczego nigdy tego nie pojmę,
że dziecięcy uśmiech kryje zawsze przerażenie kogoś kto od nas odchodzi.
Pytam siebie dlaczego nigdy tego nie pojmę,
że ceną tej strzelby jest ciało które ku ziemi pochyla się w głodzie.
Ani cynizmu tych, co zakuwają w kajdany ciała tych, co by kochać idą.
Tych, co w imię ich boga wciąż krzyżują na nowo, wzrok odwracając i milcząc.
W czyje imię przebaczenia u nas szukają?
W czyje
Imię?
Pytam siebie dlaczego nigdy tego nie pojmę,
że odejście miłości tyle chwil czułych każe w niepamięć zamienić.
Pytam siebie dlaczego tego nigdy nie pojmę,
że moje bogactwo zawsze będzie wynagrodzeniem twej biedy.
Ani złodziei marzeń, co niezdolni do jutra, którego nam łakno,
tworzą swą bylejakość, w realizmu imię fiaskiem frymarcząc.
Nie znajdą przebaczenia w swych wieczorach!
Nigdy!
...że odejście miłości tyle chwil czułych każe w niepamięć zamienić.
Ani cynizmu tych, co zakuwają w kajdany ciała tych, co by kochać idą.
Tych, co w imię ich boga wciąż krzyżują na nowo, wzrok odwracając i milcząc.
Ani złodziei marzeń, co niezdolni do jutra, którego nam łakno,
tworzą swą bylejakość, w realizmu imię fiaskiem frymarcząc.
I że sprawiedliwości ręka nie wyłoni się z mórz solennie ścinając głowy
tych, co z władzą i dla niej toczą pianę na piersi rozerwane przez wojny.
W czyje imię przebaczenia?
(Nie znajdą przebaczenia!)
------
Lyrics translated as found on www.lluisllach.cat